Słońce jest pocałunkiem dobra.

Gdy nadzieja mija i świat jest na Ciebie zły. Nagle nadchodzi koniec dnia, a świat pokazuje swoją mroczna stronę. Upadasz, lecz głowę masz uniesioną w stronę słońca. Ciemność cię pochłania, wzrok sięga coraz niżej, aż zamykasz oczy by nie czuć mroku. I gdy wiesz, że dalej sam nie dasz rady promienie słońca ogrzeją twoją twarz i powoli podniosą do Twojej godności. Zobaczysz świat inaczej. Ludzie po cierpieniu widzą wszystko inaczej. Robisz krok, lecz boisz się kolejnego upadku. Cofasz się w miejsca, które znasz. Nie możesz iść dalej ze strachu. Wiesz, że ciemność się zbliża. Musisz podjąć decyzję. Czy iść przed siebie z podniesioną głową, czy znów dać się poniżyć ciemności. Każda nowa decyzja jest jak małe zwycięstwo. Strach jest straszny sam w sobie. Dlatego należy zawsze iść za słońcem, gdy strach ucieka. Łączy się on z ciemnością, która jest przeciwieństwem słońca. Natomiast słońce jest jak przytulenie, jak pocałunek. Daje energię, pokazuje inaczej świat. Wiesz, że coś się zmienia i nie trwasz w miejscu. 




Czytaj dalej »
Nie każdy dostrzega piękno. © 2016. Wszelkie prawa zastrzezone. Szablon stworzony z przez Blokotka